Kategorie

Archiwa

Obracamy sie, o sto osiemdziesiat stopni

Zmieniłem zdanie. Mam gdzieś tą ciemnotę tutejszą i będę dbał tylko o siebie (no i rodzinę). Zagłosuję za wyjściem z UE! Dlaczego? Ponoć ceny domów mają spaść o 20% w ciągu 2 lat, happy days! Mam i tak dwa paszporty, wiec problemy imigracyjne dla mnie nie istnieją. Rynek pracy? Dla fachowców zawsze jest miejsce. A dla tych z prawem do pracy po obu częściach kanału jest i więcej. Po za tym, prędzej się sama UE rozpadnie niż UK wyjdzie. I tak pewnie się stanie.

Problem imigracyjne w UK

Kryzys imigracyjny to nie jest zjawisko, z którym należy walczyć. W ostatniej dekadzie mieliśmy do czynienia z jednymi z największych ruchów ludności w historii i największym takim ruchem w czasie pokoju nie licząc Chin, gdzie ludzie przemieszczają się z terenów wiejskich do miast w setkach milionów. Tylko miliony ludzi, nie tylko z Europy Wschodniej i Centralnej, opuściło swoje domy w poszukiwaniu lepszego życia w Europie Północno Zachodniej i na Wyspach Brytyjskich. Powód jest oczywisty, ekonomia. Na zachodzie żyje się łatwiej i można więcej zarobić. I większość imigrantów wyjeżdza właśnie po to aby swoją ciężką pracą zarobić na chleb. Tego nie należy powstrzymywać a wręcz przyspieszyć proces. Powody są dwa. Pierwszy, imigranci przyspieszają gospodarkę. Drugi powód to to, że jeśli imigrantów będzię więcej niż kraj może ich pomieścić to oni wcale nie zostaną na długo i bedą szukać kierunków alternatywnych lub w ogóle wrócą do domu.

Z drugiej strony nie należy zostawiać zjawiska samemu sobie. Wielka Brytania rzeczywiście nie jest przystosowana do takiego napływu ludzi jaki miał miejsce w ostatnich latach. Opieka zdrowotna kuleje, nie ma gdzie mieszkać a czynsze i ceny domów w niektórych miastach wzrosły o prawie 80% przez ostatnie 10 lat. Jeśli czegoś brakuje to trzeba to dostarczyć bo inaczej proces rozwoju się zatrzyma. Jeśli fabryka samochodów ma wszystkie części ale zabraknie odpowiedniej ilości drzwi to wiele samochodów będzie niesprawnych. Tak samo jest i z Państwem. Jeśli brakuje szkół to należy je wybudować i zatrudnić więcej nauczycieli. Jeśli brakuje łóżek w szpitalach to trzeba dokupić a najlepiej wybudować nowy szpital. I tak dalej. Skąd na to pieniądze? Jak to skąd, imigranci przecież płacą podatki.

Kolejnym problemem są ludzi wykorzystujący naiwności systemu socjalnego. Relatywnie nie jest ich wielu ale stwarzają oni ogromne patologie, które rzucają cieniem na wszystkich przybyszów. Wiele imigrantów pobiera świadczenia nieświadomie będąc ofiarami przestępców. Podpisują oni jakieś dokumenty myśląc, że są one potrzebne do obiecanej pracy gdy tak na prawdę aplikują o świadczenia, które potem spływają na konta zorganizowanych grup przestępczych. W pełni popieram pomysł Kameruna, zablokować wszelkie świadczenia przez okres czterech lat płacenia składek. Osobiści uważam, że 6 miesięcy by wystarczyło gdyż patologia nie byłaby w stanie nawet dnia uczciwie przepracować. Ale niech będą i cztery lata. Uczciwi imigranci wcale nie będą narzekać a wielu z nich nie jest nawet świadoma przysługującym im świadczeniom. Poszedłbym nawet dalej i uciął wszelkie świadczenia dla osób, które są w stanie pracować. To jest jednak temat do zupełnie innej dyskusji.

Problemu transportu w Wielkiej Brytani nie można przeoczyć. Niestety rodowici Brytyjczycy nie widzą prawdziwego problemu i za korki winia imigrantów. Imigranci wyjeżdżając na drogi dodali około 2% samochodów. Nie miało to żadnego wpływu na ruch uliczny. Prawdziwym problemem są:

- idiotycznie długie roboty drogowe trwające wielokrotnie dłużej niż na przykład w Niemczech.

- reliktowe miejsca parkingowe czyli przywileje mieszkańców do parkowania samochodów na głównych szlakach dane im kiedy jeszcze nie istniały zatory drogowe. Jedno miejsce parkingowe na lini dla autobusów, takich miejsc są tysiące w Londynie, powodują, że kierowy autobusów z nich w ogóle nie korzystają.

- sygnalizacja świetlna nie skoordynowana między skrzyżowaniami oraz sygnalizacja świetlna w miejscach gdzie inne systemy sterowania ruchem byłyby znacznie bardziej efektywne.

Swoją drogą, samochodów w Wielkiej Brytani jest o wiele za dużo a transport publiczny nie jest w stanie podjąć wyzwania samochodom.

Imigracja spoza UE nie jest w żaden sposób sterowana przez Europejskie instytucje. Niestety ta imigracja jest włączona w dyskusję. Ogromne różnice kulturowe powodują napięcia. Ta kwestia jest o wiele bardziej dyskusyjna niż imigracja z UE, gdzie kultura i tradycje są zbieżne z innymi w UE. Osobiście jestem wyjątkowo przeciwny radykalnemu islamowi gdyż rodzi on bardzo niebiezpieczne patologie. Umiarkowany islam sam w sobie jest całkowicie bezpieczny ale część wyznawców się radykalizuje. Przyczyny tego zjawiska nie są do końca jasne. Kultura z dalekiego wschodzu lub Ameryki Południowej również różni się od Europejskiej w większym stopniu niż w krajach UE. Chińczycy również zamykają się w enklawach. Rożnica między enklawami muzułmańskimi i chińskimi jest taka, że ci ostatnie żyją w symbiozie z resztą społeczeństwa i dążą do polepszenia swojego życia a enklawy muzułmańskie dążą raczej do rozprzestrzeniania islamu. Nie jestem pewny czy muzułmanie w enklawach są w stanie żyć w pełnej zgodzie z resztą społeczeństwa. Jeśli podobnie jak mniejszość z Chin żyliby w miarę zgodnie z normami moralnymi i prawnymi państwa gospodarza, nie miałbym nic przeciwko ich obecności. Niestety na dzień dzisiejszy sytuacja jest daleka od normy. Imigracji z USA, Australi czy innych krajów rozwiniętych właściwie na ulicach się nie widzi mimo, że liczba imigrantów z krajów wysoko rozwiniętych jest wbrew pozorom bardzo duża. Liczba obywateli USA w Wielkiej Brytani sięga prawie dwustu tysięcy, Australii stu tysięcy a Japoni pięćdziesięciu tysięcy.

Brytyjczycy narzakają na to, że imigranci odbierają im ich kulturę. Próbowałem sie przez ostatnie kilka dni dowiedzieć czym jest kultura brytyjska. Głównymi składnikami tej kultury są tradycje religijne zbieżne z chrześcijańską Europą, rodzina królewska, która żyje sobie całkiem dobrze oraz Puby, który przeszły wielką reformę przez ostatnie dziesięć lat. Prawdną jest, że znaczna ich większość upadła. Nie miało to jednak związku z imigracja ale z nową ustawą alkoholową z 2005, która znacznie rozluźniła przepisy licencyjne. Alkohol zaczął być dostępny praktycznie wszędzie w placówkach sprzedaży detalicznej w bardzo niskich cenach w porównaniu z canami w pubach. Zmieniły się także zwyczaje ludzi, którzy zrezygnowali ze spotkań w pubach na rzecz spędzania czasu w domu przy telewizorze. Wszelkie oskarżenia ze strony Brytyjczyków, że imigranci kradną im kulturę są bredniami. Brytyjczycy prawdopodobnie utożsamiają swój imperializm z kulturą. Imperium już nie ma. Wielka Brytania izolując się na pewno imperium nigdy nie będzie.

Śmieszy mnie bardzo stwierdzenia, że Wielka Brytania jest piątą gospodarką świata. Nikt nie dodaje jednak, że gospodarka UE jest 8 krotnie większa, USA 7 krotnie większa a Chin 5 krotnie większa. Francja i Włochy mają gospodarki o podobnej wielkości. Jeśli by to porównać proporcjonalnie na przykład do miast w Polsce to mógłbym powiedzieć, że Toruń jest potęgą ponieważ jest równie mniejszy od Warszawy jak UK w stosunku do USA. UK w Europie to potężny gracz. Ale już UK odizolowane od UE w dzisiejszym świecie nie znaczy nic. GDP UK to 2% światowego GDP. GDP Polski to 0.5% światowego GDP. To jesteśmy prawie tak potężni jak Wielka Brytania. Niestety wielu Brytyjczyków chętnie oddałoby swoją pozycję na świecie aby odzyskać swój kraj. I nikt im nie wytłumaczy, że nikt im kraju nie zabiera.

Co mysle o referendum?

Pytać mnie ktoś może, z jakiej okazji ja się interesuję polityką na Wyspach? Jestem obywatelem brytyjskim, gdzieś tam notki sa o tym sierpien – wrzesień 2012. Wielka Brytania to na dzień dzisiejszy mój pierwszy dom a Polska to kraj na wakacje i wspieranie drużyny narodowej w piłkę nożną, spotkamy sie we Francji w czerwcu.

Nasz premier będzie zapamiętany jako ten, który wyprowadził Wielką Brytanię z Uni Europejskiej wbrew woli swojego narodu. Na 23 czerwca 2016 zarządzone zostało referendum, którego pytanie brzmi następująco:

„Should the United Kingdom remain a member of the European Union?”

“Czy Wielka Brytania powinna pozostać członkiem Uni Europejskiej?”

Błąd premiera nie polega na tym czy chce czy nie chce Wielkiej Brytani w EU ale po jaką holerę w ogóle zadaje narodowi to pytanie? Ludziom w czasie kryzysu nie zadaje się tak poważnych pytań. Dlaczego? Bo kryzys jest przejściowy a decyzja będzie miała wpływ na to co się w kraju dzieje przez wiele dziesięcioleci. David Cameron tak to rozegrał, że bez względu na wynik będzie przegranym podobnie jak i jego kraj. Jeśli Wielka Brytania postanowi pozostać w EU to jeszcze pół biedy, Status Quo, stabilność i pozostawienie furtki na negocjacje. Ale w tym momencie UK traci kartę przetargową bo nie może już powiedzieć, że jeśli im się coś nie podoba to zarządzą referendum. Znacznie będzie gorzej, jeśli Brytyjczycy zdecydują się na wyjście. Co się dokładnie stanie tego nie wiem i chyba nikt tego nie wie. Można prognozować ile to rodziny stracą, jaki model zostanie wybrany, kanadyjski czy norweski. Politycy na ‘Out’ zapominają tylko, że Kanada to potężny kraj na peryferiach świata z granicami otwartymi na imigrantów z całego globu a Norwegia to najbogatszy w ropę kraj w Europie, który jak się zorientował co ma zakopane na ogródku, słusznię doszedł do wniosku, że tym nie warto się dzielić. Wielka Brytania Kanadą nie jest już od blisko 60 lat a Norwegią nigdy nie będzie bo nawet jak coś znajdą to zielono nastawione prawo nigdy nie pozwoli im tego odkopać.

Jeśli Wielka Brytania zdecyduje się na wyjście ze struktur EU to na pewno nie będzie to decyzja jednomyślna. Co gorsza, wynik końcowy będzie oscylował w granicach 50/50. Już teraz wszelkie sondaże mówią o 40/40/20 gdzie ta dwudziestka w głosowaniu faktycznym rozejdzie się między jedną a drugą stronę. Taki wynik doprowadzi do zwiększenia polaryzacji w społeczeństwie. Coś jak w Polsce. I to niezależnie od decyzji.

Muszę iść do pracy. Jutro postaram się napisać o tym, co powinien Cameron zrobić a czego nie zrobił i co może zrobić teraz. Chociaż nie, teraz to już wiem co może zrobić, może wypierdalać!

Sytuacja geopolityczna i co bedzie dalej?

Mam przed soba pesymistyczna wizje swiata na najblizsze dekady. Spoleczenstwo przez ostatnie trzy cwiercwiecza przymknelo oko na sprawy ekonomiczne i zajelo sie takimi sprawami jak prawa kobiet, gejow, aborcja, religia a ostatnie 25 lat wojna Appla z Samsungiem, kto wygra ‚Mam Talent’ czy ‚Big Brother’ a tu w Angli czy niezyjacy posel trzydzieci lat temu molestowal dzieci albo pilkarz bzyknal pietnasto latke. Wolny swiat, niech kazdy dyskutuje o czym chce. Ale… Przez te wszystkie lata korporacje swiata pasly sie dowoli na naszej ciezkiej pracy calkowicie odizolowane od kontroli spoleczenstwa. Nowotwor korporacji rozrosl sie do tego stopnia, ze nie ma mozliwosci kuracji nie inwazyjnej. Korporacje sie zewoluowaly. Zorientowaly sie, ze nie trzeba wcale placic podatkow, wystarczy bezwstydnie wykorzystywac luki kulejacego prawa. Nie trzeba placic ludziom godziwych pensji, wystarczy uzgodnic miedzy soba, ze nie podkradamy sobie specjalistow. Nie trzeba obnizac cen, wystarczy stosowac techniki psychologiczne. Wyliczac mozna bez konca. To jest kapitalizm, wolnosc gospodarcza. Jednakze Panowie i Panie prezesi, to jest droga do nikad.

Wiekszosc krajow na swiecie ma dlugi. Skad one powstaly? Moja teoria jest nastepujaca. Korporacje przy pomocy prawnikow, ksiegowych i bankow unikaja placenia podatkow. Zaoszczedzone pieniadze odkladaja na konta. Poniewaz wladza musi dac ludziom to czego chca, bo inaczej ich nie wybiora, musza zaciagac pozyczki. Banki, ktore trzymaja te grube miliardy z nieplaconych podatkow bardzo chetnie pozyczaja wladzy pieniadze bo jest to zysk bez ryzyka. Swoja droga, w tym momencie banki popelniaja swoj najwiekszy blad. Panstwa obiete sa najwiekszym ryzykiem bo dysponuja jedyna legalna armia, ktora moze w sposob calkowicie bezkarny znacjonalizowac banki i pozbyc sie dlugow kilkoma podpisami. Kontynuujac, wiele z tych Panst przez lata okradanych, popada w takie zadluzenie, ze nie mozna juz jego obzslugiwac w sposob konwencjonalny. Wladza, ktora nie chce stracic stolkow robi wszystko co moze by pozostac przy korycie i uzgadnia miedzy soba i swoimi kolegami jak przedluzyc ta spirale zadluzenia zeby przez nastepna kadecje mozna bylo wyciagac jeszcze dla siebie. Biora kolejne pozyczki by splacic stare pozyczki a potem biora kolejne i tak dalej i tak dalej. Wszelka opcja polityczna, ktora chce zmienic status quo zostaje z miejsca nazwana populizmem i nieodpowiedzialna cholota. Duza role odgrywaja media, ktore czerpia pelnymi garsciami dzieki reklamodawcom, korporacjom, ktore zeruja na spoleczenstwach. Caly ten proceder ma jedna wielka dziure. Ilosci pieniedzy na swiecie jest ograniczona. Oczywiscie mozna drukowac dolary, funty, zlotowki i euro, ale kazdy ekonomista wie, ze wtedy jest to tylko papier. Zrodla, z ktorych wysysaja korporacje sie powoli koncza. Przez jakis czas mozna wszystko zgonic na imigrantow, ktorzy kradna praca i zasilki. Mozna w ten sposob doprowadzic do Brexitu a nastepnie do upadku calej UE. Wtedy wszystko potoczy sie blyskawicznie. Wielki swiatowy kryzys ekonomiczny. Europa i USA co prawda przezyja w srednim luksusie ale Chiny straca spora czesc rynkow zbytu. To doprowadzi ten kraj do chaosu i prawdopodobnie bezkrwawej rewolucji, ktora caly swiat bedzie choldowal jako zwyciestwo demokracji nad ostatnim wielkim bastionem komunizmu. Poniewaz sytuacja zyciowa poprawiac sie nie bedzie to frustracja Chinczykow nie bedzie wcale malala. Do wladzy w Chinach dojdzie ruch nacjonalistyczny, ktory obieca odbudowe kraju i panowanie nad swiatem. W przeciagu kilku lat doprowadzi to do wielkiej wojny azjatyckiej, ktora pochlonie prawie wszystkie kraje poludniowo wschodniej Azji. Konflikt rozleje sie na bliski wschod gdzie tylko czekaja na jakis impuls by pokazac sobie, ktory bog jest najlepszy. Europa i Ameryki prawdopodobnie odetna sie calkowicie od calego zgielku. Beda rozdawac sankcje z jednej strony a z drugiej sprzedawac bron, korporacja bedzie wiec sie wiodlo a my zostaniemy obrzuceni innymi sztucznymi problemami jak wynalazek dzieci calkowicie z probowki i czy jest to moralne lub pierwsza czarna kobieta biseksualistka prezydent USA. Co dalej to zagadka. Ja stawiam na zakonczenie konfliktu po 5-10 latach z miliardem ofiar ale bez uzycia broni nuklearnej i wielka odbudowe Azji i Afryki przy kontynuacji politycznej zgnilizny Euro Amerykanskiej i tak przez kolejne kilka dekad. A co my mozemy zrobic? To video powinno wszystko wyjasnic: https://www.youtube.com/watch?v=wgshccMzjf4

Plany na przyszlosc

Pod koniec grudnia zaczalem na serio szukac pracy. Przynajmniej tak mi sie zdawalo. Zamiast jednak podazac zgodnie z przyzeczeniem o obnizeniu standardow planowaych, zaczalem wyszukiwac mega pozycji dla geniuszy za fortune wieksza niz zarabialem, wciaz zreszta zarabiam, jako kierowca. Po wielu godzinach spedzonych na wypelnianiu aplikacji, dziesiatkach quizow, video rozmow z serwerami w koncu doszedlem do wniosku, ze sie moze jednak na geniusza nie nadaje. Potrzebowalem jakiejs mocnej propozycji wiec zaaplikowalem znowu na studia aby uczyc sie o finansach. Zostalem przyjety na kierunek Finanse w tym samym uniwersytecie, gdzie ukonczylem hotelarstwo. Takze cos juz jest na pewno. Doslownie nastepnego dnia otrzymalem zaproszenie na tzw ‚employment event’, gdzie oceniaja pod wieloma kierunkami knadydatow z tej ostatecznej puli. Co jednak bylo dziwne, zazwyczaj tego typu event jest ostatnia czescia rekrutacji po quizie, telefonie i video interview. W tym wypadku byl tylko quiz. Zrezygnowalem. Nie chce pracowac w hotelarstwie. A moze po prostu chce studiowac znowu. Za 2 tygodnie jade na podobny event dla firmy SiG. W tym wypadku mialem juz ten caly cyrk za soba i to jest rzeczywiscie ostatni etap. Co ciekawe, w tej pracy wymagaja znajomosci jezyka … polskiego. Chyba znam ten jezyk!

Moje zdanie

Wychodzi na jaw najwiekszy skandal w historii ludzkosci. Chdozi oczywiscie o Panama Papers. Moznaby sie klucic to tym, czy rzeczywiscie wychodzi na jaw. Kazdy przeciez wiedzial, ze bogaci odprowadzaja podatki tam gdzie sie ich nie placi a kryminalisci traktuja Wyspy Dziewicze i inne ulomnosci nieodpowiedzialnej panstwowosci jako wielkie pralki brudnych banknotow. Teraz sytuacja jest nieco inna. Po raz pierwszy w historii mamy czarno na bialym konkretne nazwiska zwiazane z konkretnymi firmami i kwotami. Miedzy innymi w Australii okazalo sie, ze firma Wilson Security, ktora zajmuje sie miedzy innymi obsluga wiezien dla nieletnich za grube miliony, jest wlasnoscia braci Kwok, ktorzy byli oskarzeni a jeden nawet skazany na kilka lat wiezienia za wreczanie lapowek. Przykladow jest o wiele wiele wiecej. Osoby uwiklane w ten caly skandal maja jeden podstawowy argument, ze dzialali zgodnie z prawem. Dzialali jendak niezgodnie z interesem spoleczenstwa, z ktorego rzeczywiscie czerpali zyski. Niestety, nawet jesli osoby zwiazane ze sprawa dzialali swiadomie wbrew przepisa, kondycja systemu prawnego na calym swiecie nie jest w stanie przeciwdzialac rzekomym lamaniom norm poprzez Mossack Fonseca, ktora jest jedna z wielu firm zajmujacych sie ukrywaniem majatkow. Nie marnujmy wiec pieniedzy i czasu na dzialania prawne i ustalanie czy ktokolwiek dzialal zgodnie z prawem. Skupmy sie raczej na sednie calego problemu. Czemu kraje rozwiniete, ktorych przywodcy ustalaja suwerennosc innych narodow, w ogole godza sie na istnienie tego typu anomalii jak Panama, Jersey, Bermudy czy Kajmany? Czemu nie wezmiemy przykladu z Karola De Gaulla w 1963 wyslajac czolgi do Monako i militarnie nie rozwiazemy problemu? Odpowiedz jest oczywiscie banalna, zbyt wielu ludzi straciloby zbyt wiele pieniedzy. De Gaulle zreszta poniosl kare za swoj czyn i kilka lat pozniej zostal odsuniety od wladzy poprzez tak zwane oddolne ruchy spoleczne, komu one dodaja? Magnituda procederu uchylania sie od placenia podatkow jest tak duza, ze zadna sila dzialajaca zgodnie z prawem nie jest w stanie nawet czesciowo rozwiazac problemu. Na Wyspach Dziewiczych przypada pietnascie miedzynarodowych korporacji na jednego mieszkanca, Szacuje sie, ze kwoty ukrywane tylko przez prywatne osoby siegaja trzydziectu biliardow dolarow, to wiecej niz dlug publiczny USA i Unii Europejskiej razem. Kwoty ukrywane przez korporacje sa wielokrotnie wieksze. Nie zaplacone podatki na swiecie moga wynosci nawet piecdziesieciu biliardow dolarow. To jest mniej wiecej rowne swiatowemu dlugowi publicznemu. Wysuwa sie zatem teza, czy aby na pewno dlug publiczny powstaje poprzez szalenczy brak kontorli wydatkow czy poprzez braki wplywow? Moje dywagacje nie maja celu. Niemniej jednak takich osob jak ja, ktora mysla za duzo jest wiecej. Zlosc musi zostac w jakis sposob rozladowana. Pytanie na przylosci, w jaki sposob.

Co tam ciekawego na swiecie sie dzieje dzisiaj?

Ostatnio pytajac sie mojego wspolokatora o jego opinie na temat ostatnich atakow terrorystycznych w Belgii, dostalem odpowiedz, ze jak Amerykanie zrzucaja bomby na irackie miasta to sa to dzialania wojenne; a jesli mudzahedini robia podobne akcje w miastach europejskich to jest to atak terrorystyczny. Po tym klucilismy sie jeszcze kilka ladnych minut i doszedlem do takiego wniosku, ze nie ma co sie z nim klucic. Z kim jest jednak jak najbardziej zgodze? Z panem, za ktorym nie przepadam, ale ktory wydaje mi sie w kilku kwestiach stoi twardo na ziemi, z Korwinem. No bo po co zamkneli lotnisko na dwa lub wiecej dni? Czy nie spelnili tym samym zyczen terrorystow? Oczywiscie, ze tak. Wysadzili sie, prawda, ale odgrodzic, reszte pozostawic otwarte jak zawsze a tam pozamiatac i dzialac jak zawsze. Nieboszczykom juz i tak nie pomozemy. No i te media nasze kochane zeruja jak najgorsze hieny dziennikarskie. Powinni sie zamknac w holere i w ogole temat zignorowac. No ale co ja moge po za narzekaniem, no nic. Przeciez nie pojade tam i sie z nimi nie rozprawie. Wole sie cieszyc zyciem. W czerwcu do Paryza a potem Marsylii na mecze. Bedzie sie dzialo.

Kryzys grecki i inne bzdury

Ostatniego dnia tego miesiaca chcialbym poswiecic chwile uwagi na problemy polityczne i ekonomiczne Europy jak i calego swiata, a takze moje osobiste przemyslenia, diagnoza i ewentualne leczenie. Skad sie wzial kryzys grecki?  Historia oczywiscie jest bardzo zlozona i pewnie do konca nikt jej nie rozumie. Podwalinami jednak calego problemu jest zbyt duza ufnosc spoleczenstwa greckiego jak i w ogole swiatowego w dobrodziejstwa demokracji i kapitalizmu. Demokracja w zalozeniu jest tworem wybitnym, podobnie jak socjalism. Jest grupa rzadzacych a jak sie spoleczentwu cos nie podoba to ja zmieniaja w nastepnych wyborach i nastepcy sa juz duzo lepsi. Ten system ma jednak wielka dziure, czyli spoleczenstwo same w sobie. Wiec co z nim jest nie tak? Otoz sterowanie spoleczenstwem dla osob znajacych sie na tym jest banalnie proste. W skrocie, obiecaj wszystkim czego tylko chca a moze 30-40% z nich na ciebie zaglosuje. To wystarczy aby miec w kraju realna wladze. Tak tez bylo i w naszej pieknej Grecji, gdzie owa demokracja niby sie narodzila. Co jest zatem zlego w tym kapitalizmie? Oczywiscie tylko w skrocie, kapitalizm opiera sie na prawach rynku, ktore mowia, ze teoretycznie najlepszy produkt przy najlepszej cenie ma najwieksze szanse na sukces. Inne prawo rynku mowi o tym, ze wzrost popytu czy mniejsza ilosc towaru zwiekszaja cene i vice versa. Podobnie jak i demokracja, kapitalizm tez ma dziury bo prawa rynku mozna zlamac poprzez nielegalne zmowy narzucajace nienaturalne ceny lub inne nieuczciwe praktyki majace na celu dominacji na rynku. Przykladami molgby byc ceny dumpingowe hipermarketow, co im sie nie specjalnie udalo, lub zmowa najwiekszych korporacji IT w USA o nie wykradaniu sobie pracowinikow. To powoduje konsolidacje i centralizacja globalnego majatku w okol indywidualnosci i brak wystarczajacych godnych srodkow do zycia dla pozostalych 99.99% swiatowego spoleczenstwa. To sa prawdziwe przyczynu kazdego globalnego kryzysu ekonomicznego a co za tym idzie i politycznego na swiecie, moja konstytucja katastrofy, diagnoza.

Co zatem mozna zrobic aby wyleczyc spoleczenstwo?

Pieniadze straca swoja wartosc w momencie kiedy te hiper-bogate indywidualne jednostki nie beda w stanie kupic sobie za nie zycia.

To sie kiedys stanie tak czy inaczej. Spoleczenstwa na dlugo to nie uleczy. To raczej leczenie objawowe.

Co my mozemy, jako jednostki z tym zrobic? Mysle, ze to video jest najlepsza pigulka:

W Maju jak w garcu

Skonczylem studia! Przedwczoraj ostatni egzamin. Chyba OK. Nie chce mi sie dzielic wrazeniami teraz :D

Jak na oceanie

Czas konczyc studia i zabrac sie powaznie za szukanie zajecia zwiazanego z moim wyksztalcenie. Oceny beda mniejsze od oczekiwanych, nie wiele, ale zawsze. Ofert nie brakuje. Pieniedzy moze i troche brakuje. Tego i tamtego tez brakuje. Ale nie ma sie co na to patrzec, trzeba szukac tego, co jest. Tak wiec, do roboty!