Kategorie

Archiwa

Maxi plexi

Dosc wczesny ranek jak na mozliwosci takiego spiocha jak ja, godzin osma minut trzydziesci (skads to znam), wyjazd z wyra, pigulka, kwas, sniadanie i w droge. Tym razem wybralem sie poraz drugi na wycieczke po odziez do Lodzi, oczywiscie nie dla mnie, przynajmniej ja nie bede tego nosil, tylko czerpal zyski. O samej jezdzie moge [...]

Nie ma czego się bać

Denerwuje mnie juz bardzo, jak ktos chce grac ze mna 1/1 w Hydre, przeciez to bez sensu, rozpykam go w 4 minuty i ma z tego radoche ? No coz, dziwni ludzie sie rodza sie co chwile, pech chce, ze czesto wlasnie takich spotykam. Czuje sie conajmniej wkurwiony na matematyke, mam 2 na koniec, jest [...]

Jest lepiej

Po wczorajszym koszmarze lozkowo-kiblowym dzisiaj czuje sie znacznie lepiej, wydaje mi sie nawet, ze pojde normalnie na zajecia i napisze kolokwium z rachunkowosci, z ktorej co prawda nie wiem tyle, ile chcialbym wiedziec, ale zawsze bede mial to napisane i spokoj do przyszlego semestru. Jednak jedyna opcja pojechania na zajecia jest taksowka, inaczej nie da [...]

Jest zle

Wczoraj wyszedlem na miastoz z groovem i lara, po czym dolaczyl sie do nas zur3k, okolo 22:30 bylem juz w domu po wypicu 3 piw w pompie. Okolo godziny 00:00 poszedlem spac po czym obudzilem sie o godzinie 3 rano zeby czegos sie napic a w koncu o 3:30 wyladowac w kiblu z zazygana morda [...]

Dodaj cos od siebie

Wczoraj calkiem spokojnie minal dzien, statystycznie piatek jest dniem nieprzewidywalnym, wczoraj mnie zaskoczyl po trochu gdyz procz normalnego zazwyczaj harmonogramu szkola, dom, obiad, komputer nie przydazylo sie nic nadzwyczajnego, nawet nie wypilem piwa, to juz drugi dzien. W czwartek spotkalem sie z Pania doktor od uczenia sie, zalatwilem wreszcie sprawe, ktora meczyla mnie ostatnio, przynajmniej [...]

Wiem wiem

Dzis bylem blisko mojego nichlubnego rekordu dlugosci spania. Kladac sie spac o godzinie 22 z malym kawalkiem planowalem wstac o godzinie 9. Chcialem byc wyspany, zeby spokojnie modz sie uczyc do jutrzejszych zaliczen z mikro i matmy. Plan, mimo, ze dobry, nie powiodl sie, wstalem o 11 i do tego mam ciezsza glowe niz zwykle. [...]

Enemy of the andree

Wczoraj nieoczekiwanie wpadl do mnie dobry znajomy z geografii Andrzej i przyniosl mi w ramach podziekowan za moja pomoc w kartografii pieciopak Heinekena wraz z mini beczka, ktora sie znakomicie prezentuje w trojkatnym opakowaniu. Czyz jest on moim wrogiem ? W przewazajacej czesci nie, ale nieswiadomie, przynoszac mi browara, kieruje mnie w strone uzaleznienia od [...]

Nie mam pomyslu

No sobota konczy sie mniejwiecej tak, malysz znowu zaczal skakac jak na niego przystalo moj brat chce sie zenic, nawet sie ponoc oswiadczyl wczoraj, ja w sobotnio-niedzielna noc siedze w domu i pilnuje, zeby sie cos mojej siostrzycce nie stalo w czasie, kiedy jej rodzice (moi takze) bawia sie na imprezie harytatywnej. A zaczelo sie [...]

Vyshutcki spouechenstfa !

Siemano czytelniku ! Czy jestes wyrzutkiem ? Czujesz sie odrzucony ? Pomoge CI Kopne Cie w dupe Zaczniesz pracowac sam na siebie To pomaga Jesli jestes daleko ode mnie Kopnij sie sam Tez pomaga

Kon andreanski

Czasem zdaza sie tak, ze czlowiek wkrada sie do czyjego zycia jako bardzo dobry przyjaciel i potem je niszczy, nie zawsze specjalnie, z premedytacja, ale zdaza mu sie to nadzwyczaj czesto a efekty takiego postepowania sa czasem oplakane. Czasem nawet o tym nie wiemy, mamy nawet calkowicie inne zamiary a jednak takiego konia trojanskiego komus [...]