Kategorie

Archiwa

Wielkomiejskie pastuchy

Przez ostatnie dni nie moge narzekac na brak zajec zarobkowych, zeby tylko stawka byla wieksza to moglbym powiedziec, ze sie oplaca. Ale co robic, za darmoche nic nie dostane. Wyslalem kolejnego totolotka w nadziei, ze nie bede juz nigdy musial robic dla nikogo a jedynie dla siebie jako szefa szefow. Mila perspektywa, ale realna jak [...]

Wiescie niewieszcze

Dzis tylko po krotce. Przeprowadzilem jednego znajomego do staff hausu, drugiego jutro. Dostalem nowe prawko firmy British. Oczywiscie zle przeliterowane, od teraz jestem oficjalnie Andrzey Adam Przybysz Eh, kiedy ci kretyni beda potrafili poprawnie przepisac kilka liter. Tydzien pelen roboty, w weekend nascie godzin placonych podwojnie, nie ma wiec co sie martwic o zarobki. Zaaplikowalem [...]

Wrozby ciecia

Chwilami jest tak, ze nie wiem co robic a chwile pozniej wszystko staje sie jasne i moge o sobie mowic jak o wszystko wiedzacym, co sie stanie, jak przebiegnie i czym to sie skonczy. Szkoda, ze takich chwil jest tak malo a jak juz zaistnieje taka to zwykle wszystko obraca sie przeciwko zalozonej tezie i [...]

hopelessness

Nie potrafie oszukiwac samego siebie, ciezko mi to wychodzi z innymi ale ze mna z kazda proba odnosze kolejna i kolejna porazke. I nie wiem czemu ale chcialem obejsc swoje zasady, moze jednak nazwe to po ludzku bez obludy, nieprzystosowanie do zycia we wspolczesnym swiecie i nawet gleboko wierzac w swoj sukces poszedlem na impreze. [...]

Oj ja uwielbiam marzenia

Doszedlem do wniosku, ze kupony toto lotka warto wysylac w soboty. Losowanie jest w piatek takze jest sporo czasu na rozmyslanie co zrobie z tymi milionami, na ktore tak licze caly tydzien. Najgorsze sa te chwile od teraz do jutra kiedy wysle kupon, bo wiem, ze nie ma nad czym tak rozmyslac. Ale i tak [...]

Okrojona wersja samego siebie

Dzisiaj po raz pierwszy od wielu lat zrobilem cos, co kosztowalo mnie kilka groszy, troche wysilku i cala mase smiechu i komentarzy ze strony wspolokatorow. Razem w raznym gronie, dyskutujac o wszystkim poczynajac od polityki i konczac na polityce, ekscytujac sie zapachami z garnkow i talerzy, na ktorych gotowal i z ktorych jadl obiad nasz [...]

zaangazowanie

Kiedy nadeszla godzina czwarta dzisiaj po poludniu wsiadlem do swojego auta, ktore przez mojego lokatora zostalo nazwane zemsta De Goula, wiedzialem, ze jade do pracy. Odcinek z punktu A (dom) do punktu B (praca) pokonalem w tempie okolo 12 minut. Zostalwilem kurtke na tylnym siedzeniu, zalozylem na siebie bialy plaszczyk i z mina dziecka, ktore [...]

Czego chce ojczulek ?

Od kilku dni jakos nic mi sie nie chce, no moze poza pisaniem, zaczelo mnie to relaksowac. Nie mam sie od czego odstresowywac specjalnie, kilka nieprzyjemnych sytuacji zwiazanych z zakupami przez internet, pogoda i ceny paliwa, ale da sie z tym zyc. Czekolada pomaga mi w tych najgorszych chwilach. Ostatnio poznalem taka greczynke, spoko laska, [...]

milion milionow pomyslow

Wlasciwie nie wiem kiedy zaczalem myslec logicznie. Wciaz jeszcze nie jestem pewny czy aby na pewno tak jest. Chociaz jakos daje sobie rade na tym swiecie a przeciez wiadomo, ze nie jest latwo myslac wbrew logice. Wczoraj poszlo tylko jedno piwko, nawet nie chcialo mi sie wiecej pic. Przezywam taka krotka utrate energi do pisania, [...]

Niepokonany ;>

Jestem taki zmeczony, nie mam sily pisac, nic mi sie wlasciwie nie chce i nie wiem jak sprawic aby sie chcialo. Dzisiejszy dzien mnie rozbroil fizycznie, kilka godzin w goracej kuchni przygarach, caly brudny i pachne pewnie tez nie specjalnie, na pewno nie Old Spicem, chociaz to i to tragedia. A jeszcze przeciez musze wziac [...]