Kategorie

Archiwa

Xantyjka – Resurrection

Jest ! po licznych ekscesach, probach, bledach, zapytaniach i odpowiedziach moj srodek transportu na nowo nadaje sie do uzytku. Zawieszenie dziala tak jak powinno i teraz jedyna kwestia jest dolanie LHM, ktorego okolo pol litra stracilem podczas owych bledow. No i oczywiscie mozna by zatankowac diabelstwo bo juz na oparach jezdzi. Jeszcze tylko jazda probna, [...]

kolorowe sny :>

Co w ogole ta praca ze mna robi. Godzina ledwo wpol do siodmej a ja zabieram sie do snu. Poniewaz moje minimum snu wynosi 10 godzin na dobe to aby wstac o 5 rano musze isc spac juz za chwile. Dzis przejezdzilem caly dzien busikiem. Po poludniu jeszcze znalazlem czas na montowanie Xantiuni i spaghetti [...]

Ale sie obijam … ;-)

W ciagu ostatnich paru dni wyraznie widoczny byl brak mojej aktywnosci na lamach mojego bloga. No co ja na to poradze, jak mi sie nie chce pisac, no to przeciez nie bede sie zmuszal. Co sie wydarzylo w moim zyciu w ciagu ostatniego tygodnie ? Ano dosc sporo, moglbym nawet nazwac ten tydzien jednym z [...]

Xantia, czesc druga

Praca przy samochodzie zajela prawie 10 godzin. Na poczatku scrap yard. Dwie godzinki przy dwoch roznych modelach i wkrecilem brakujaca czesc, z braku zajecia, czekajac na kolege, zanim on skonczy rozmontowywac kolejnego z rzedu golfa, chwycilem klucze, srubokrety i łom dajac do zrozumienia juz niezle rozszabrowanemu kombiakowi, ze widzi swoj rozrusznik po raz ostatni. Kilka [...]

tragedia ! tragedia !

No i po raz kolejny zdarzylo sie cos strasznego, nie zartuje tutaj. Padla moja xantiunia …. I znowu poszlo zawieszenie ! Czas bedzie chyba zeskrabowac staruszke … K …. … !