Kategorie

Archiwa

I po swietach

Wrocilem wczoraj z Polski. Moglem tam byc dzien krocej. 26 grudnia byla zmarnowany. Nic nie zrobilem. Nic nie chcialo mi sie robic. Lepiej byloby po prostu wrocic. No i wlasnie. Nie chce, a jednak jestem czlowiekiem typu ‚co by bylo gdyby’ zamiast ‚co bedzie jesli’. Staram sie jak moge, nie tyle zapomniec o tym co [...]

Juz prawie prawie prawie koniec

W odroznieniu od wiekszosc studentow moja edukacja w tym semestrze sie jeszcze nie skonczyla. Ale po sobotnim egzaminie, ktory mam nadzieje jest oceniany ze wzgledu na wiedze a nie czy zostal napisany olowkiem czy nie, zostalo mi jedno spotkanie na temat pracy, z ktorej dostalem C a liczylem na conajmnijej B; no i na temat [...]

To juz jest koniec

No powiedzmy, prawie koniec. Do zaliczenia roku zostala do napisania jedna praca na 1000 slow. Do tego wydaje mi sie, ze jest ona najprostsza ze wszystkich dotychczas zadanych. Daje sobie cala niedziele na jej napisanie. Jutro test z francuskiego. Czuje sie tak na 70-80%. Licze na A. Ale zobaczymy. No i potem wtorek. Test z [...]

So far, so good

Na mojej uczelni jak na reller coasterze. Raz do gory, raz w dol. Przynajmniej ja tak to widze. Sa takie dni, jak dzisiaj, kiedy wszystko uklada sie w jedna calosc; sa i takie, jak w poniedzialek, kiedy nie bardzo wiem, gdzie zmierzam. Najwazniejsze aby miec wsparcie; wsrod znajomych, rodziny i co moze najwazniejsze, by siebie [...]