Kategorie

Archiwa

Problem imigracyjne w UK

Kryzys imigracyjny to nie jest zjawisko, z którym należy walczyć. W ostatniej dekadzie mieliśmy do czynienia z jednymi z największych ruchów ludności w historii i największym takim ruchem w czasie pokoju nie licząc Chin, gdzie ludzie przemieszczają się z terenów wiejskich do miast w setkach milionów. Tylko miliony ludzi, nie tylko z Europy Wschodniej i Centralnej, opuściło swoje domy w poszukiwaniu lepszego życia w Europie Północno Zachodniej i na Wyspach Brytyjskich. Powód jest oczywisty, ekonomia. Na zachodzie żyje się łatwiej i można więcej zarobić. I większość imigrantów wyjeżdza właśnie po to aby swoją ciężką pracą zarobić na chleb. Tego nie należy powstrzymywać a wręcz przyspieszyć proces. Powody są dwa. Pierwszy, imigranci przyspieszają gospodarkę. Drugi powód to to, że jeśli imigrantów będzię więcej niż kraj może ich pomieścić to oni wcale nie zostaną na długo i bedą szukać kierunków alternatywnych lub w ogóle wrócą do domu.

Z drugiej strony nie należy zostawiać zjawiska samemu sobie. Wielka Brytania rzeczywiście nie jest przystosowana do takiego napływu ludzi jaki miał miejsce w ostatnich latach. Opieka zdrowotna kuleje, nie ma gdzie mieszkać a czynsze i ceny domów w niektórych miastach wzrosły o prawie 80% przez ostatnie 10 lat. Jeśli czegoś brakuje to trzeba to dostarczyć bo inaczej proces rozwoju się zatrzyma. Jeśli fabryka samochodów ma wszystkie części ale zabraknie odpowiedniej ilości drzwi to wiele samochodów będzie niesprawnych. Tak samo jest i z Państwem. Jeśli brakuje szkół to należy je wybudować i zatrudnić więcej nauczycieli. Jeśli brakuje łóżek w szpitalach to trzeba dokupić a najlepiej wybudować nowy szpital. I tak dalej. Skąd na to pieniądze? Jak to skąd, imigranci przecież płacą podatki.

Kolejnym problemem są ludzi wykorzystujący naiwności systemu socjalnego. Relatywnie nie jest ich wielu ale stwarzają oni ogromne patologie, które rzucają cieniem na wszystkich przybyszów. Wiele imigrantów pobiera świadczenia nieświadomie będąc ofiarami przestępców. Podpisują oni jakieś dokumenty myśląc, że są one potrzebne do obiecanej pracy gdy tak na prawdę aplikują o świadczenia, które potem spływają na konta zorganizowanych grup przestępczych. W pełni popieram pomysł Kameruna, zablokować wszelkie świadczenia przez okres czterech lat płacenia składek. Osobiści uważam, że 6 miesięcy by wystarczyło gdyż patologia nie byłaby w stanie nawet dnia uczciwie przepracować. Ale niech będą i cztery lata. Uczciwi imigranci wcale nie będą narzekać a wielu z nich nie jest nawet świadoma przysługującym im świadczeniom. Poszedłbym nawet dalej i uciął wszelkie świadczenia dla osób, które są w stanie pracować. To jest jednak temat do zupełnie innej dyskusji.

Problemu transportu w Wielkiej Brytani nie można przeoczyć. Niestety rodowici Brytyjczycy nie widzą prawdziwego problemu i za korki winia imigrantów. Imigranci wyjeżdżając na drogi dodali około 2% samochodów. Nie miało to żadnego wpływu na ruch uliczny. Prawdziwym problemem są:

- idiotycznie długie roboty drogowe trwające wielokrotnie dłużej niż na przykład w Niemczech.

- reliktowe miejsca parkingowe czyli przywileje mieszkańców do parkowania samochodów na głównych szlakach dane im kiedy jeszcze nie istniały zatory drogowe. Jedno miejsce parkingowe na lini dla autobusów, takich miejsc są tysiące w Londynie, powodują, że kierowy autobusów z nich w ogóle nie korzystają.

- sygnalizacja świetlna nie skoordynowana między skrzyżowaniami oraz sygnalizacja świetlna w miejscach gdzie inne systemy sterowania ruchem byłyby znacznie bardziej efektywne.

Swoją drogą, samochodów w Wielkiej Brytani jest o wiele za dużo a transport publiczny nie jest w stanie podjąć wyzwania samochodom.

Imigracja spoza UE nie jest w żaden sposób sterowana przez Europejskie instytucje. Niestety ta imigracja jest włączona w dyskusję. Ogromne różnice kulturowe powodują napięcia. Ta kwestia jest o wiele bardziej dyskusyjna niż imigracja z UE, gdzie kultura i tradycje są zbieżne z innymi w UE. Osobiście jestem wyjątkowo przeciwny radykalnemu islamowi gdyż rodzi on bardzo niebiezpieczne patologie. Umiarkowany islam sam w sobie jest całkowicie bezpieczny ale część wyznawców się radykalizuje. Przyczyny tego zjawiska nie są do końca jasne. Kultura z dalekiego wschodzu lub Ameryki Południowej również różni się od Europejskiej w większym stopniu niż w krajach UE. Chińczycy również zamykają się w enklawach. Rożnica między enklawami muzułmańskimi i chińskimi jest taka, że ci ostatnie żyją w symbiozie z resztą społeczeństwa i dążą do polepszenia swojego życia a enklawy muzułmańskie dążą raczej do rozprzestrzeniania islamu. Nie jestem pewny czy muzułmanie w enklawach są w stanie żyć w pełnej zgodzie z resztą społeczeństwa. Jeśli podobnie jak mniejszość z Chin żyliby w miarę zgodnie z normami moralnymi i prawnymi państwa gospodarza, nie miałbym nic przeciwko ich obecności. Niestety na dzień dzisiejszy sytuacja jest daleka od normy. Imigracji z USA, Australi czy innych krajów rozwiniętych właściwie na ulicach się nie widzi mimo, że liczba imigrantów z krajów wysoko rozwiniętych jest wbrew pozorom bardzo duża. Liczba obywateli USA w Wielkiej Brytani sięga prawie dwustu tysięcy, Australii stu tysięcy a Japoni pięćdziesięciu tysięcy.

Brytyjczycy narzakają na to, że imigranci odbierają im ich kulturę. Próbowałem sie przez ostatnie kilka dni dowiedzieć czym jest kultura brytyjska. Głównymi składnikami tej kultury są tradycje religijne zbieżne z chrześcijańską Europą, rodzina królewska, która żyje sobie całkiem dobrze oraz Puby, który przeszły wielką reformę przez ostatnie dziesięć lat. Prawdną jest, że znaczna ich większość upadła. Nie miało to jednak związku z imigracja ale z nową ustawą alkoholową z 2005, która znacznie rozluźniła przepisy licencyjne. Alkohol zaczął być dostępny praktycznie wszędzie w placówkach sprzedaży detalicznej w bardzo niskich cenach w porównaniu z canami w pubach. Zmieniły się także zwyczaje ludzi, którzy zrezygnowali ze spotkań w pubach na rzecz spędzania czasu w domu przy telewizorze. Wszelkie oskarżenia ze strony Brytyjczyków, że imigranci kradną im kulturę są bredniami. Brytyjczycy prawdopodobnie utożsamiają swój imperializm z kulturą. Imperium już nie ma. Wielka Brytania izolując się na pewno imperium nigdy nie będzie.

Śmieszy mnie bardzo stwierdzenia, że Wielka Brytania jest piątą gospodarką świata. Nikt nie dodaje jednak, że gospodarka UE jest 8 krotnie większa, USA 7 krotnie większa a Chin 5 krotnie większa. Francja i Włochy mają gospodarki o podobnej wielkości. Jeśli by to porównać proporcjonalnie na przykład do miast w Polsce to mógłbym powiedzieć, że Toruń jest potęgą ponieważ jest równie mniejszy od Warszawy jak UK w stosunku do USA. UK w Europie to potężny gracz. Ale już UK odizolowane od UE w dzisiejszym świecie nie znaczy nic. GDP UK to 2% światowego GDP. GDP Polski to 0.5% światowego GDP. To jesteśmy prawie tak potężni jak Wielka Brytania. Niestety wielu Brytyjczyków chętnie oddałoby swoją pozycję na świecie aby odzyskać swój kraj. I nikt im nie wytłumaczy, że nikt im kraju nie zabiera.

Odpowiedz

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>