Kategorie

Archiwa

W Maju jak w garcu

Skonczylem studia! Przedwczoraj ostatni egzamin. Chyba OK. Nie chce mi sie dzielic wrazeniami teraz :D

Jak na oceanie

Czas konczyc studia i zabrac sie powaznie za szukanie zajecia zwiazanego z moim wyksztalcenie. Oceny beda mniejsze od oczekiwanych, nie wiele, ale zawsze. Ofert nie brakuje. Pieniedzy moze i troche brakuje. Tego i tamtego tez brakuje. Ale nie ma sie co na to patrzec, trzeba szukac tego, co jest. Tak wiec, do roboty!

Pomysly i innowacje. Zaprzepaszczone szanse. Zycie toczy sie dalej

Nie ma czegos takiego jak ‚once in a life-time opportunity’ (z j. angielskiego: zyciowa szansa) w kwestii pomyslu na biznes. Nie liczy sie to co takiego wymyslimy ale jak ten pomysl zostanie wprowadzony w zycie. Banalny przyklad to Facebook, pomysl w gruncie rzeczy oczywisty ale nigdy nie wprowadzony w zycie w takiej formie jak zostal on wprowadzony. Z kazdym bzdetem da sie wejsc na rynek tylko trzeba wiedziec jak to sprzedac. Po co moj taki komentarz? Po to zeby usprawiedliwic brak mojego dzialania i dac sobie czas na to aby stworzyc cos pozniej. Okazja zawsze sie znajdzie tylko trzeba sie rozwijac. Tak wiec ostatecznie rezygnuje z pracy w Stagecoach in Oxfordshire, prawdopodobnie w maju lub czerwcu i poszukuje kariery gdzies w jakiejs firmie. Aplikacje poszly, IHG, Four Seasons, Firmdale i Hilton. W Marriocie mam chyba czerwona kartke, ich strata.

Na innowacje przyjdzie czas a na dzisiaj trzeba cos jesc i miec czym splacac Mastercardy i Visy!

Obluda dla ciemnoty

Czy nie irytuja nas ci wszyscy ignoranci, ktorzy nudza nam o Oswiecimu, aby nie zapominac i nie przestawac mowic? Mnie tak, a dlaczego? Bo z jednej strony pierdola glupoty, ze bylo zle, a z drugiej nie chca aby nasi (i nie tylko Polscy) zolnierze wybrali sie do Syrii na wojne z ISIS. Przeciez tam w tej chwili jest ludobojstwo na porzadku dziennym. Moze nie w takiej skali jak w Oswiecimu, ale tysiace ludzi ginie kazdego miesiaca. Ludzie nic sie nie ucza z historii. Pozwolilismy na Kambodze 1975-79, na Rwande 1994 i na wiele innych przykladow bezsensownej rzezni. I sie nigdy nie zmienimy, zawsze nasi zolnierze beda wazniejsi niz miliony cywili gdzies tam, gdzie nie bardzo nawet wiem jak na globusie znalezc.

Widzialem ulice pelne ludzi i sniegu na ulicach

Pogoda doskwiera Oksfordczykom coraz bardziej. Ostatniej nocy bylo tak zimno, ze stopy przymarzaly do chodnika jesli ktos zbyt dlugo stal bez butow na chlodnej posadzce. Na szczescie nie ma tu wiele idiotow i wiekszosc nie wychodzi na zewnatrz bez obuwia. W pracy spedzam wiecej czasu niz przy ksiazkach. Od jutra zabieram sie porzadnie za czytanie artykulow i pisanie pracy dyplomowej. Planuje 500 slow dziennie az do 2 stycznia; tego dnia wyjezdzam na 20 dni do wschodniej Azji. Bangkok, Krabi, Siem Reap, Phnom Penh i znowu Bangkok. Tak zeby spotkac sie z moja narzeczona :D Zamierzam wydac nie wiele; wiem, ze mi sie to nie uda bo juz wydalem krocie. Wiec kolo sie zamyka, trzeba isc wiecej pracowac zeby miec na ten odpoczynek.

Jako, ze moja prognoza na firme Sony sie sprawdzila w 100% to podaje w prezencie jeden z moich ulubionych gagow na YouTubie!

Ale o co chodz?

Prosze Panstwa, przed naszymi oczami tworzy sie historia. Wlasnie w tej chwili trwa najlepsza kampania reklamowa filmu od czasu kryzysu swiatowego 2012 roku, kiedy to kazdy z niepokojem oczekiwal grudnia i konca ludzkosci. Chodzi o ‚The Interview’, komedie produkcji Sony Picture o morderstwie Kim Jong Una podczas wywiadu sam na sam, ktore mialoby zlecic CIA reporterowi zaproszonemu przez Koree Polnocna czy tez Koreanska Republike Lodowo-Demokratyczna. Wiec teraz niby mial miejsce jakis atak hakerow, ktorzy szantazujac dyrektorow jednej z najwiekszych firm na swiecie rzekomymi mejlami, doprowadzili do usuniecia tego filmu z planu premier. Co sie wedlug mnie stalo? Moze i jakis tam atak rzeczywiscie nastapil i zaklopotami kierownicy nie bardzo wiedzieli co z tym zrobic, bac sie czy olac; i pewnie jakis genialny spec od marketingu pomyslal, aby stworzyc jeszcze jakas historyjke o rzadzie USA< ktory nie pomaga, 'przestraszyc sie' i wycofac film. I co sie stalo? Kazdy teraz mysli, co takiego jest w tym filmie, ze zajal sie nim sam wywiad Korei i spowodowal takie spustoszenie wewnatrz kierownica Sony Picture. No kurcze, trzeba zobaczyc film na wlasne oczy, tylko jak? Gdzie? Sam material filmowy nie wyciekl, tylko jakis tam malo znaczacy scenariusz do kolejnego Bonda, ktory i tak wszyscy znamy. W pewnym momencie popyt na ten film bedzie tak ogromny, ze dyrektorzy 'zlamia sie' przed opinia publiczna i laskawie zaryzykuja publikacje mejli i dadza ludzia w koncu pojsc do kina, zaplacic 20zl czy 10$ w USA i obejrzec powod, dla ktorego Korea wygrala swoja pierwsza cybernetyczna wojne. Nie wiem tylko jednego, ile Sony zarobi dzieki temu geniuszowi, ale prawdopodobnie bedzie to suma podobna do GDP Korei.

Grudniowe mrozy i biale ulice

Sluchajac muzyki naszych przedkow ze starozytnych lat siedemdziesiatych, mysle sobie o tym co robic dzis jeszcze i co robic jutro. Moj plan jest juz co prawda ustalony, bede w pracy, ale co mam jesc, co pic i na co sie denerwowac? Pewnie czas pokaze. Na razie czas na spanie, moze wczesniej partyjka monopolly.

Co za dzien!!

Trzydziesci jeden lat temu nikt nie spodziewalby sie, ze dzisiaj bedzie obchodzony jubileusz urodzin czlowieka urodzonego w Toruniu. No przesadzam troche, ktos mogl jednak o tym pomyslec. Watpliwe by chodzilo wlasnie o liczbe 31, ale urodzin co roku mozna bylo oczekiwac. Do czego zmierzam, dzis jest trzeci pazdziernika, czyjes urodziny a dokladniej moje. Nie czuje sie starszy ani mlodszy. Dzien jak codzien. Postudiowalem troche, zadzownilem tu i tak i kilka telefonow tez odebralem. Zaczyna sie na nowo rozkrecac moja akademicka codziennosc. Pokoj juz znalazlem, zaledwie piec minut pieszo od wydzialu. Drogi niesamowicie ale nadaje sie. Dzieki nauce powoli zaczynam dostrzegac rzeczy, na ktore bylem slepy zaczynajac kariere. Nawet nie powoli, idzie to dosc szybko. Staje sie profesjonalista.
A tak poza tym, w lipcu pewnie sie zenie. Mam przynajmniej taka nadzieje.

o jejku, to juz Wrzesien!

No jak ten czas szybko leci. Ani sie czlowiek obejrzy a tu juz koniec lata. I powrot do Oxford. Jutro caly dzien na zajeciach. Czas zaczac tez pisac prace dyplomowa. Nie chce mi sie strasznie, ale nie mam specjalnie innych zajec, wiec pewnie i zaczne cos majstrowac w ciagu najblizszych dni.
Dzisiaj wrocilem z 30 godzinnej podrozy z Bangkoku. Dwie przesiadki, trzy samoloty, jeden autobus, dwa piwa, jedna nieudana salatka cezara i 3 kanapki, rownie nieudane. Teraz tylko prysznic i do lozka spac.